Chodzisz w zbroi, jesz ludzkie mięso albo przewozisz kinder niespodziankę w bagażu podręcznym do USA? – możesz łamać prawo.

 Coś na rozluźnienie przed gonitwą za piniondzem w tygodniu. Niedługo zacznie się sezon wakacyjny, stadnie wyruszymy w świat szukać słońca i wody. Jeśli jeszcze nie jesteś pewna czy dobrze się spakowałaś na letnie wojaże – upewnij się, że nie zabierasz ze sobą niczego co mogłoby przysporzyć ci problemów – za równo w drodze do celu jak i podczas powrotu.

Nie od dzisiaj wiadomo, że prawo i przepisy choć potrzebne – czasami są wielce absurdalne. Poniżej przedstawiam najzabawniejsze, co więcej niewiele osób wie, że takie prawa jeszcze obowiązują. A ty? Może tez działasz nielegalnie i jeszcze o tym nie wiesz.

Zakaz uprawiania hazardu w bibliotece – gdzie – w Wielkiej Brytanii. Od kiedy – od 1989 roku. Dzięki Bogu już wiem i w razie napadu hazardowej gorączki będę musiała wybiec z biblioteki np. z talią kart i udać się do najbliższego kasyna.

Kolejny całkowicie poważny zakaz dotyczy (werble) noszenia zbroi w pałacu Westminsterskim – miejscu posiedzeń parlamentu Zjednoczonego Królestwa… Byłam tylko raz w okolicy i na moje szczęście zbroję zostawiłam w pokoju hotelowym. Ale co by było gdybym przyszłą w sukience z cekinów?!

Kolejny hicior, nadal w klimacie Brytyjskim. Przywłaszczanie sobie wieloryba lub roszczenie do niego praw własności – wieloryby i inne żyjątka przebywające w odległości 3 mil morskich od brzegu należą bowiem do Królowej, a szkoda bo chciałam zaadoptować na odległość jednego delfina ale najwyraźniej mogliby mnie wtrącić za to do The Tower….

Jesteście w Kanadzie. Macie sakwę pełna miedzi i idziecie do sklepu. Nie usłyszycie słowa „ drobne proszę” albowiem Kanadyjskie prawo ogranicza liczbę klepaków, którymi można obdarować ekspedientkę podczas zakupów – limit 5 dolków w miedzi.

Mój ulubiony. Zakaz jedzenia ludzi… myślałam, ze to kwestia etyki ale nie. W Idaho jest prawo dosłownie zakazujące jedzenia innych ludzi  chyba, że jest to kwestia naszego przetrwania. Walking Dead przesyłają pozdrowienia.

Na koniec smutna wiadomość dla naszych potomnych jak i dla niektórych dorosłych. Od 1938 roku w związku z możliwością zadławienia małymi elementami jajka niespodzianki są nielegalne w Stanach Zjednoczonych, więc jeżeli będziecie na objazdówce po USA a wasza latorośl zapragnie zjeść jajko z zabawką lub inną słodycz z niespodzianką w środku wiedzcie, że nie ma szans bo nie uświadczycie. Nie przemycajcie również na własną rękę bo może skończyć się to grzywną lub nawet karą więzienia.

Na koniec jeszcze kilka wisienek na torcie*:

Alabama – zakaz gry w domino w niedzielę

Floryda – podczas zbliżenia, jedyna legalna pozycja erotyczna to pozycja misjonarska

New Mexico – kobiety mogą chodzić topless po ulicy pod warunkiem, że zakryją sutki

Connecticut – zakaz chodzenia tyłem po zachodzie słońca

Montana – kobiety mają zakaz łowienia ryb w niedzielę

Colorado  – zakaz całowania kobiet podczas snu

Fargo, Dakota – zakaz noszenia kapelusza podczas tańca

Virginia – zakaz gilgotania kobiet

Texas – zakaz wypicia więcej niż 3 łyków piwa stojąc

Oklahoma  – zakaz brania „gryza” hamburgera od innych … jak żyć bez tego gryza…

Teraz jesteś przygotowana, już nic nie powinno cię zaskoczyć 😉 No to w drogę!

 

 

 

Źródło: BRIGHTSIDE.ME

Źródło*: thedatereport.com

 

 

 

Reklamy

EURO TRIP

To już jest koniec

Skończyły się święta, skończył się długi weekend, grill zasypał śnieg,  i co teraz? Jak nadać życiu tempa, jak złapać rytm. Można iść do pracy, ale co nas będzie trzymało w kupie do piątku… Weekend?  Nie każdy ma weekend. Mój weekend jest we wtorek bo wtedy idę do pracy.

Jakie mamy opcje?

Czas zaplanować URLOP. To światło w tunelu. Wyjeżdżam z hrabinami na miesiąc, do Beneluksu. Będzie ostro bo pan M musi zostać w domu. Ja i one dwie. Taki Euro trip. Mam nadzieję, że nas nie deportują. Mam nadzieję, że dojadę do celu, nie w kaftanie bezpieczeństwa tylko w przygotowanym na tę okazje odświętnym, czystym, wakacyjnym  dresie.

Psycho planner

Jak na psychopatę przystało planuję urlop dużo wcześniej. Gdy jechałam pierwszy raz z pierworodną na wakacje miała wówczas 5 miesięcy – zapobiegawczo zrobiłam spis ważnych rzeczy do zabrania i napisałam … książkę. Nie była długa jak na e-booka bo zaledwie 15 stron. Nie zabrakło w niej informacji o najbliższym szpitalu z mapką dojazdu. Najdłuższy był rozdział leki, choroby i bóle. Z czasem dopisałam do listy mnóstwo drobiazgów łącznie z tym, jak rozrobić kalie w kąpieli. Po co? Ponieważ rok później mąż a zarazem ojciec hrabiny miał w planach spędzić SAM wakacje z pierworodną. A co ja na to – wiadoma sprawa PANIKA, ZIMNE POTY, DRESZCZE I WIZJA ŚMIERCI GŁODOWEJ DZIECKA. W końcu zmusiłam pana M do przeczytania opasłego poradnika, spojrzał na mnie i całkiem poważnie powiedział:

„Ty naprawdę myślisz, że ja jestem debilem”… Ja na to, że „skąd?!”. Przecież to dla dobra waszego i naszego powstał ten „ poradnik matki” a wówczas pan M odparł z Marsową minął, że punkt trzeci rozdziału czwartego mówi o tym, żeby na plażę ubrać jej czapkę z daszkiem i nie wychodzić między 12.00-15.00

No cóż może trochę mnie poniosło . Może zapomniałam, że jedzie z tatą a nie sama. Może gdzieś tam w mojej wizji był obóz przetrwania w dżungli amazońskiej. A jednak historia lubi się powtarzać. W tym roku jadę z pacholętami, dla odmiany SAMA, i również tworzę kolejną listo-książkę dodatkowo pomyślałam, że przecież nie zostawię tak biednego pana M żeby się zatęsknił i zanudził przez ten miesiąc i w prezencie przygotowałam  listę zadań, które może prawie dobrowolnie zrobić gdy nas nie będzie ( jest na niej kilka prac Syzyfowych).

Świat w skorupce orzecha

Czy można jechać na wakacje bez stanu przedzawałowego? Bez omdlenia,  gorączki i poczucia, że czegoś zapomniałam? Dwa lata temu mój wyjazd do ROWÓW na 3 tygodnie z jednym dzieckiem wiązał się z zabraniem połowy mieszkania ( piękna miejscowość – gorrrąco polecam, cisza, spokój, szlaki rowerowe. Mogłam bez obaw jeździć z hrabiną po lesie i nikt nie patrzył krzywo, że krzyczy. Wieczorami dziki baraszkowały pod oknami w naszych śmieciach zmuszając nas do chowania kontenera – raz przyszła wielopokoleniowa rodzina, był strach, był.) Jak się spakować z 2 dzieci… Wiem, że są wśród was WYJADACZE, że są i tacy co z noworodkiem do Meksyku mogliby się wybrać. Dla mnie wyjazd tak daleko jest jak podróż na Księżyc. Co zabrać. Jak żyć.

Co znalazłoby się na waszej liście rzeczy niezbędnych?