Dzisiaj świętujemy!

Od roku jestem podwójną mamą. Dzisiaj dmuchamy razem pierwszą świeczkę na cześć naszej wspólnej przygody.

Szczerze? Nie mam pojęcia jak przetrwałam ten rok, za nic w świecie nie chciałabym wrócić do jakiegokolwiek etapu z minionych 12 miesięcy.
Zła matka? – dać jej szansę! – dziękuję wewnętrzny głosie, tak zrobię.  Większość dni mijały mi na zaciskaniu zębów, i skreślaniu kratek w kalendarzu. Drugorodna jest cudowna, ale… mając na podorędziu egocentrycznego dwulatka-antagonistę z silnym charakterem, poczuciem własności i donośnym głosem, i rocznego, niezmordowanego aktywistę ze skokiem rozwojowym, przytwierdzonego do mnie każdą komórką ciała, w formacie ” ludzka huba”, nie mogę bryzgać tęczą. To jeszcze nie ten etap. Trzymam ją w środku i czekam na lepszy moment. Zerkam na zdjęcia i wiele niestety nie pamiętam. Już teraz mylą mi się dzieci na zdjęciach ze szpitala ( noszę się z zamiarem podpisania zdjęć, ale idzie mi jak po gruzie). Zrobiłam antyramę ze zdjęciami i kartką z kalendarza dla każdej z pań, obok zdjęcia udało mi się jeszcze wcisnąć po małej skarpecie na pamiątkę ( szczerze nie wiem która jest czyja ;-D). To moja duma bo na więcej artystycznej twórczości z reguły nie mam już czasu.

Matko wywołuj.

Jestem typem wywoływacza zdjęć, nie lubię oglądać zdjęć na komputerze, może to starość, może wygoda, dla mnie zdjęcia wywołane, w ramce, czy w albumie to coś zupełnie innego niż wersja cyfrowa. Jeśli miałabym mieć jakieś przesłanie dla przyszłych mam to RÓBCIE ZDJĘCIA I WYWOŁUJCIE JE! Nawet te marnej jakości, robione starym telefonem. Wszystkie zdjęcia pierworodnej ze szpitala robione były słabym aparatem w telefonie – ile dają mi radości gdy je teraz przeglądam, mam też foto-książkę ale zdecydowanie wolę zdjęcia. Drugorodna ma mniej zdjęć, to dlatego, że po jej urodzeniu nie miałam czasu pstrykać fotek, nadrabiam teraz bo jeszcze nie jest za późno. Wracając do mojego wywodu na temat rozrzewnionej twarzy na myśl o początkach wspólnej drogi w kombinacji 2+2 = szaleństwo. Nie miałam depresji bo jestem na to zbyt cyniczna, natomiast wypłakałam wiadro łez, to na pewno.

Chaos, widzę chaos!

– Nie mogło być aż tak źle – o super, kolejny wewnętrzny głos, dla równowagi mam dwa, jeden mnie klepie po ramieniu, a drugi szarpie mnie za nogawkę szepcząc ” za mało”, dobrze, że w szaleństwie te wewnętrzne głosy prowadzą polemikę również między sobą. Benefity

Wracając do meritum, podwójne macierzyństwo dało mi w darze dystans do świata, ludzi i siebie, do bałaganu i brudnej buzi, do biegania boso po trawie i legendarnej czapeczki, oraz zamiłowanie do kawy. Co do szaleństwa to mam nadzieję napisać kiedyś książkę więc może uda mi się je przekłuć w literacką kreatywność. Zatem i szaleństwo umieszczam na liście zysków.

O czym marzę

O śnie, ale to chyba oczywiste 😉 Chciałabym też mieszkać w bucie z czekolady, obawiam się jednak, że szanse mam marne.

Wiadro cierpliwości raz! Niestety mój wybuchowy temperament nie jest moim sprzymierzeńcem. Chciałabym też więcej pisać, nie mam na myśli raportów, ani sprawozdań. Szczerze, nie broniłabym się przed chwilą dla siebie, nadal brakuje mi tête-à-tête we własnym towarzystwie. TAK, CHCĘ MIEĆ CHWILĘ SPOKOJU!

P.S. Czy wasze latorośle również śpią zwinięte w kule, jak jeże? Ja mam właśnie dwa takie jeże przy sobie. Bo tak się składa, że czas na pisanie miewam jedynie nocami.  Śpią coraz ładniej, ale czekam na moment gdy w moim dorosłym łóżku będą tylko dorośli. Bardzo lubię miąchanie, ale wiem, że polubię je jeszcze bardziej gdy między jednym miąchaniem, a drugim będzie przerwa. 

A przy okazji, jak ładujecie baterie? Podzielcie się 🙂

Znajdziecie nas również tutaj

 

Reklamy

Autor: matkahrabiny

Pracuję, bloguję i opiekuję sie dwiema hrabinami, dzięki którym każdy dzień jest wspaniałą przygodą. Wszystkie teksty zamieszczone na tej stronie są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione

6 thoughts on “Dzisiaj świętujemy!”

  1. U mnie 20 miesięcy odkąd jestem podwójną mamą. Ten czas upłynął pod znakiem wyrzeczeń, szukania pokładów cierpliwości, ale także wielu pięknych i niezapomnianych chwil. Kocham moje dzieci nad życie, jednak zdecydowanie zamykam już farbykę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s