​DOBRE RADY


Idziemy z dziewczynami na spacer. Jest elegancja Francja. Dziewczyny uśmiech jak z Hollywood, słońce świecie, wiatr delikatnie podwiewa moje loki,  ale nie aż tak żeby je potargać. Jednym słowem – idealne weekendowe popołudnie. W pewnym momencie humory dziewczyn zmieniają się o 360 stopni i z rozkosznych różowych berbeci zamieniają się w krzyczące, bordowe na twarzy Gremliny. Zachowujemy „prawie” spokój, jednak ludzi nie zniwelujemy, idziemy deptakiem koło kościoła, 12.00 – właśnie skończyła się msza, więc tłum jak w Nowy Rok na Times Square, zaczynają się dobre rady przechodniów:
– O jejku mama nie chciała przytulić? ( tak, strzał w dziesiątkę bo ja z tych co to nigdy nie tulą, ogólnie jak tylko widzę, że zaczyna płakać to zaraz oddalam się i zakładam ręce za plecy żeby mnie nie kusiło)

– Ulala jaki zapłakany, chyba głodny (oczywiście, że głodna, dbamy o linie i odchudzamy się całą rodziną, na głodniaka na spacer wychodzimy)

– A co to się dzieciątku stało? może śpiące ( tak jest śpiące ale ja na siłę kazałam jej skakać po ławkach między krzakami i przesypywać kamienie, tak się znęcam nad dzieckiem. Wieczorami zamiast krzyżóweczki to czytam moja ulubiona pozycje „1000 kar z obozu jenieckiego,  których możesz użyć w domu na dziecku…”)

– No ale ona ma gołe ucho, pewnie już ją boli (  mnie to zawsze odsłonięte ucho boli, nie wspominając faktu, że przecież jest jeszcze klątwa tajemniczej dziury w uchu, która łączy ucho-mózg i Bóg wie co tam jeszcze u dzieci i jak odsłonisz takiemu dziecku ucho np. wczesną jesienią albo w ZIMIE – horror – to się po prostu prosisz o najgorsze)

– Zimne rączki ma na pewno ( to jest tekst tak słaby, że chyba wolę ten o uchu)

– Nie płacz beksa bo cie lubić nie będą ( wtedy widzę w wyobraźni jak z półobrotu a’la Bruce Lee karate king, skopuję pani beret z głowy kozakiem z Deichmana)

-A co, może czapeczka na oczy spadła (biedne te moje dziecko w wózku bo i głodne i z czapką na oczach i zmarznięte, i ucho przewiane ma, i przecież  ja je tam wsadzam i za karę obwożę po osiedlu … o tym chodzącym dziecku to nawet nie wspomnę bo przecież za kare wyszło i za karę biega jak pershing po deptaku)

Czy ja też będę tak zrzędzić? Macie swoje ulubione rady od sąsiadów, bliskich, przechodniów?

Zapraszam na facebook

Reklamy

Autor: matkahrabiny

Pracuję, bloguję i opiekuję sie dwiema hrabinami, dzięki którym każdy dzień jest wspaniałą przygodą. Wszystkie teksty zamieszczone na tej stronie są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione

5 myśli w temacie “​DOBRE RADY”

  1. Hahaha leżę i kwiczę. Biedne te nasze dzieci, oj biedne, patologia. Dobrze, że w chuście akurat nie niosłaś, dopiero byś się osłuchała o tym jak dziecku krzywdę robisz, kręgosłup łamuesz, głowę urywasz i krępujesz ruchy w dodatku… no właśnie, czy my też będziemy tak zrzędzić kiedyś?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Noszę w chuście na mym biuście i na chusto flashmobie usłyszałam, że jestem pozerem 😉 a jak nosze na plecach to mnie zaczepiają ” oj a ja myślałam, ze pani tam ma lalkę” – no to by dopiero było dziwne…hmhmhm

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s