Fashion is my passion. Modowe trendy w domu Matki.

Obraz: La Toilette, Boucher, 1742. 

W naszym domu mieszkają trzy kobietki z czego dwie mają niespełna metr wysokości i wyraźnie wyrobiony gust modowy. Jeżeli odzież, nie zawiera nadruku myszki Minnie bezwzględnie nie nadaje się do ubrania, a co więcej zasada ta dotyczy również bielizny. Matki na szczęście zasada ta nie obowiązuje i może nosić się jak chce, lub raczej jak jest w stanie.  Do moich największych anomalii modowych mogę zaliczyć awangardę w stylu „ I don’t care I’m a mother” czyli wyjście na spacer w spodniach od piżamy. Mam akurat z tego dnia kilka zdjęć z dziewczynami i dumnie przyznaję, że spodnie zupełnie nie wyglądają jak piżama a nawet powiem, że wyglądają lepiej niż moje prawdziwe spodnie. Ostatnie miesiące były intensywne w związku z czym mój styl casual został mocno nadszarpnięty i przerobiony na styl „bezdomny dziad”. Gdybym miała brodę i tatuaż mogłabym udawać hipstera, ale w obecnej sytuacji efekt psuje wzrok spłoszonej sarny, dwójka dzieci, siata z zakupami i pusty wózek pchany brzuchem w stronę bramy. Na szczęście z każdym dniem słońce świeci dla nas jaśniej i z dumą donoszę, że wczoraj zafarbowałam odrost (JEAH!), który choć dość długi i tak był za krótki żeby udawać ombre. Z nowym kolorem i bez odrostów ruszam w świat na podbój miasta tzn. wybieram się po ziemniaki na obiad i po szpinak w liściach do koktajlów, którymi raczę się na śniadanie w związku z akcją – free Willie czyli uwolnij wieloryba.

Jest zima i wiadomo, że w zimie musi być zimno. Jestem kobietą oczywiście, że lubię modę. Pod tą warstwą odrostów, polaru i wełny, niedogolonych nóg, krótkich paznokci i męskiego T-shirtu kryje się potencjał. Oglądam katalog jednej z firm wysyłkowych wzdychając pod nosem… zamówiłam kilka sukienek na wyprzedaży. Przybyły. Przywdziałam i elegancko – jak nie ja – wybrałam się z mężem i dziećmi na spacer. No przyznam, że w sukience i butach na obcasie robiłam naprawdę dobre wrażenie na placu zabaw, ba ja wręcz czułam laserowe spojrzenia na plecach, zamrugałam okiem, ubrałam ciemny okular i nonszalancko wkroczyłam w obcasie na żwirek przy zjeżdżalni…. Jak zaczęło wiać i kropić zatęskniłam za moim płaszczem bezdomnego i szalikiem, który wygląda jak koc po starym psie. Przeziębiłam się – ale z klasą… no nie codziennie matka zakłada małą czarną na huśtawki. Teraz kiecka czeka na lepsze dni a ja wracam do polaru z kapturem  – niezawodny, i wielkie chapeau bas dla tych mam, które brylują w baby klubie,  zawsze im zazdraszczam i zastanawiam się jak one to robią bo ja wychodzę z domu z ekipą około 40 minut co często skutkuje tym, że zapominam o własnej głowie, jedyne na co zwracam szczególną uwagę, to buty bo się boję, że wyjdę w kapciach. Przy aktualnych mrozach bunkruję się jeszcze pod wielka czapą i utrudniam sobie odbieranie telefonu rękawicami z jednym palcem. Wiem, że modne są mówki do wózków, ale u nas cała flota wózków i dodatki pod kolor już dawno przerosły nasz budżet. Tym bardziej, że dzieci nasze wolą się nosić niż wozić i tak prócz gondoli, dwóch spacerówek i parasolki dysponujemy jeszcze dwoma chustami, nosidłem, torbą bebelulu i moim hitem przy dwójce na raz czyli onbu na plecy. Wiosno przybywaj!

Wpadnij na FACEBOOK

Reklamy

Autor: matkahrabiny

Pracuję, bloguję i opiekuję sie dwiema hrabinami, dzięki którym każdy dzień jest wspaniałą przygodą. Wszystkie teksty zamieszczone na tej stronie są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione

6 myśli w temacie “Fashion is my passion. Modowe trendy w domu Matki.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s