Matka nie jest statystycznym polakiem

 

poczytaj mi mamooo!!!

Uwielbiam czytać, niestety ostatnio każda książka, którą otworzę kończy przeczytana do połowy i zostaje odłożona na specjalna półkę woluminów pt. „czytam / jestem w trakcie”. Półka już się ugina a leżą na niej książki ze wszystkich możliwych dziedzin od psychologii przez thriller i na romansie kończąc. Na pytanie czy czytam zawsze odpowiadam – tak!  No jak ja nie czytam, przecież ja czytam codziennie podręcznik do angielskiego i to nie jakiś tam jeden co przysłowiowy nauczyciel wykuł na pamięć i teraz recytuje z głowy, o nie, nie, ja czytam ich dziesiątki bo inaczej umarłabym z nudów przy jednym. Dzisiaj miałam zajęcia z FC i o halo, halo znów wpadł mi w oko ciekawy artykuł –  a mówią, że szkoła już nie uczy ha! Czytałam artykuł o łzach, tak właśnie o łzach i dowiedziałam, że łzy smutku mają zupełnie inny skład od takich łez płynących z oczu z powodu przysłowiowego zatarcia, i tak czytam, czytam no i tak się wkręciłam, że zapomniałam o wstawianiu czasowników w luki i wiecie co… podobno te łzy smutku i frustracji mają w składzie substancje, które po „wypłakaniu” z organizmu powodują, że się lepiej czujemy w związku z czym nie wolno powstrzymywać się od płaczu szczególnie od takiego płaczu ze złościo-smutku bo wtedy te wszystkie straszne substancje w nas zostaną i będziemy nadal źli. Rozmyślam nad tym bo ja nie wiedziałam, że prowadzę TAKI ZDROWY  tryb życia! Bo akurat wstrzymywanie łez do moich atutów nie należy a powiem nawet, że od kiedy allegro emituje reklamę o dziadku, który jedzie do wnuczki to mój wskaźnik wyrzutu złych łez wzrósł dwukrotnie. Chciałabym też wrzucić na ścianę na FB zdjęcie swoich skarpet z podpisem „ czytam, pije grzane wino, relaks, cud miód , kuzki całuski hasztag to moja 42 z 53 w tym roku” nie dla mnie ta zabawa, nie dla mnie. Wczoraj uczeń zapytał mnie jaką książkę ostatnio czytałam no i myślę, myślę i wychodzi na to, że „kiedy idę spać” była moją ostatnią książką i  bynajmniej po niej nie zasnęłam.

Gdyby tak podsumować wszystkie książki, wliczając serię wierszy Brzechwy, Konopnickiej, 100 zabaw z niemowlakiem, księgę wymagającego dziecka i e-book Juula, który czytam już trzy miesiące to może uzbierałoby się na tyle żebym mogła wrzucić na FB baner z napisem „nie jestem statystycznym polakiem, lubię czytać”.

Zastanawiają mnie te wszystkie książki dla rodziców dzieci wymagających, jak to jest, że żadna nie jest wydana w formie AUDIOBOOKA?! Wstaję rano, ustawiam tryb zombie, przewijam, podmywam, karmię potem zmieniam pokój i robię dokładnie to samo, następnie biorę młodzież do kolejnego pokoju i siup na podłogę wtedy biegnę po kawusie –  nie pije tylko stawiam w zasięgu wzroku i lecę robić śniadanie bo młodzież KONA z głodu już ani sekundy nie wytrzymają. Zjadamy razem – ja co kto zostawi, i zaczynamy dzień. Nosimy, wozimy, tulimy, obkładam się dziećmi i łypię okiem na moja kawusie do której zawsze nie sięgam ręką. Nawet jak młodzież przyśnie to tak, że nie ma jak się ruszyć i zawsze poza zasięgiem ręki jest cały świat. Podczas takiego czasu wolnego, który spędzam na urlopie, mogłabym posłuchać poradnika np. „jak ogarniać gdy nie ogarniam” lub „jak żyć gdy nie masz czasu na nic”, niestety większość tych poradników to grube cegły, na które czas mają rodzice nastolatków i bezdzietni.

Hrabina ma ulubiona książeczkę, przynosi mi ja tysiąc sześćset dwadzieścia osiem razy dziennie „ mamo, to” i czytamy… w parku na ławeczce pan czyta córeczce…. błękitna książeczka, kiedyś ją uwielbiałam teraz jej nienawidzę, kolejny rok z tą samą lekturą może mnie zniszczyć. Lektura to lektura nie ma co wybrzydzać.

Advertisements

Autor: matkahrabiny

Pracuję, bloguję i opiekuję sie dwiema hrabinami, dzięki którym każdy dzień jest wspaniałą przygodą. Wszystkie teksty zamieszczone na tej stronie są mojego autorstwa i stanowią moją własność. Kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione

8 thoughts on “Matka nie jest statystycznym polakiem”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s